środa, 14 marca 2018

Zdjęcie okładki "Duchess Lets Down Her Hair"

Niedawno pojawiło się w Internecie zdjęcie okładki czwartego już tomu w serii książek "Once Upon a Twist", noszącego tytuł "Duchess Lets Down Her Hair".


Ten tom będzie opowiadał historię Duchess jako Roszpunki i Darling jako jej księcia. Jego premiera będzie miała miejsce 28 sierpnia tego roku. Na ten moment nie udostępniono jeszcze opisu fabuły książki.

Zdjęcie pochodzi z facebooka Ever After High Dolls.

niedziela, 25 lutego 2018

Kolejne lalki niskobudżetowe z serii Tea Party

Wszystko wskazuje na to, że Mattel powoli staje na nogi w kwestii prowadzenia marki Ever After High. Ostatnio pojawiło się siedem lalek z zupełnie nowej serii, dziś natomiast mam okazję zaprezentować Wam cztery postaci, które dołączą do niskobudżetowej linii Tea Party, w której znajdują się już Raven, Maddie i Darling. Wszystkie lalki z tej serii mają modelowane gorsety i nie posiadają stawów w kolanach, dłoniach ani łokciach.


Najciekawszą postacią w tej serii jest prawdopodobnie Poppy, w której istnienie fani zaczynali ostatnimi czasy wątpić. Co prawda ma tutaj jakieś dziwnie długie, księżniczkowate włosy, ale wiemy przynajmniej, że żyje i ma się dobrze. I wygląda też całkiem nieźle (chociaż ten uśmiech...). Drugą z postaci jest Blondie, która wygląda po prostu w porządku. Pod kątem kolorystyki i oryginalności projektu szału nie ma, ot - to, co zawsze, ale mimo wszystko wygląda całkiem przyzwoicie.


Kolejne dwie lalki to Ashlynn i Apple. W ich przypadku mam dokładnie te same uwagi, co przy Blondie, dlatego nie będę się rozpisywać na ich temat. Zmieniłabym jedynie kolor butów Apple na jakąś soczystą czerwień, ponieważ od kolan w górę wygląda bardzo odważnie w intensywnych kolorach, a buty nieco łagodzą ten ciekawy efekt.

Zdjęcia pochodzą z boga monster high actually.

czwartek, 18 stycznia 2018

Zdjęcia promocyjne serii Sweet Treats

Nietrudno zauważyć, że od ponad pół roku nie pojawił się tutaj żaden nowy post. Nie było to bynajmniej spowodowane moim lenistwem czy brakiem weny, a nieaktywnością Mattela w kwestii promocji marki Ever After High. Bo przez te pół roku Mattel nie zrobił absolutnie nic, nawet nie poinformował fanów na temat ewentualnego końca serii. 

A tymczasem przychodzę dzisiaj do Was z czymś nowym, mianowicie - nową serią lalek, Sweet Treats. Tematycznie nie zachwyca - bohaterki po prostu pieką różne rzeczy - dobór postaci również. Odnosi się wrażenie, że to kolejna z tych serii, które są po to tylko, aby być. Ale nie będę aż tak narzekać, bo to przecież zawsze coś.



Podobnie jak w Back to School, również tutaj to Apple dostała najwięcej uwagi ze wszystkich siedmiu (!) bohaterek. O ile we wcześniej wspomnianej serii otrzymała playset, o tyle tutaj jako jedyna ma wszystkie stawy, a na deser nawet sukienkę na zmianę.

Nie będę rozpisywać się na temat akcesoriów, ponieważ przez ten długi czas nieaktywności Mattela na arenie Ever After High wyleciało mi z głowy większość serii, plus zwyczajnie wyszłam z wprawy. Odnoszę jednak wrażenie, że wiele elementów użytych w tej serii jest całkiem nowych, na przykład niektóre buty czy opaski. Mimo to, zachęcam do wymieniania się uwagami w komentarzach.


Mimo że w obu przypadkach od pasa w górę zastosowano moje ulubione kroje, odnoszę wrażenie, że każda z tych sukienek nie pasuje do Apple. W połączeniu z fryzurą i fartuszkiem wygląda jak pocieszna gospodyni domowa z lat pięćdziesiątych. No właśnie. Wygląda przeuroczo, ale w ogóle nie przypomina Apple.



Cupid wyszła w tej serii bardzo uroczo, głównie chyba ze względu na delikatne połączenie różnych odcieni róży. Poza tym bardzo podoba mi się tutaj jej fryzura - szkoda, że nie ma sensu oczekiwać podobnie bujnych loków w rzeczywistości.


Darling stała się ostatnimi czasy stałą bywalczynią gangu księżniczek i od tego czasu jej wizerunek silnej i niezależnej kobiety mocno ucierpiał. Stała się kolejną uśmiechniętą, pastelową lalą i jedynym, co ją teraz wyróżnia od towarzyszek, jest zdecydowanie zbyt duża warstwa samoopalacza (pamiętacie, jaką była bladziochą, gdy pojawiła się po raz pierwszy? Ja też nie).



Raven również przez reboot bardzo ucierpiała na charakterze. Czerń z jej strojów została niemal zupełnie wyparta na rzecz takich kolorów jak pastelowy fiolet czy turkus. Ten drugi świetnie sprawdził się w przypadku Way Too Wonderland - nadał Raven nutę szaleństwa i niecodzienności, ale teraz po prostu obdziera ją z osobowości. To samo można powiedzieć o wszystkich pastelowych kolorach używanych w jej strojach. Pomińmy już fakt, że na zdjęciu w lewym dolnym wygląda, jakby wynalazła jakąś nową, sprytną truciznę dla naiwnych dzieci.



Bunny to kolejna ofiara Power Princess Shining Bright. Od czasów Archery Club jej twarz stała się o wiele bardziej bułowata. Reszta lalki jest jednak bardzo ładna, jedynie zmieniłabym krój spódnicy na ten, co u Cupid.



Holly, podobnie jak Darling, chyba również na stałe dołączyła do głównej paczki (ktoś pamięta Poppy? Kto to w ogóle był?). Jestem już znudzona tą postacią, a jej kolejna odsłona ponownie nie zachwyca. Strój ma zdecydowanie zbyt dużo pastelowych elementów, przez co włosy, naszyjnik i fartuch za bardzo rzucają się w oczy i nie pasują do reszty.



Stroje Maddie również stały się okropnie schematyczne - zawsze te same barwy i wzory, żadnej nuty szaleństwa czy nowości. Stała się niemal równie powtarzalną postacią, co Holly. Wciąż jest ładna - ale nudzi.

Nowej serii można przede wszystkim zarzucić powtarzalność schematów, wzorów i postaci. Wciąż nie są to lalki jakości tych, które znaliśmy z początków serii. Nie powalają na kolana, nie zachwycają, ale dają nadzieję. Nadzieję, że może jednak rzeczywiście Koniec jest zaledwie początkiem...

Zdjęcia pochodzą z Ever After High Dolls.